sobota, 9 kwietnia 2011

69. Cytrusy (3)

Bardzo przyjemnie haftuje się ten obrazek, powstaje szybciej nawet, niż sobie założyłam! Tylko okazało się, że brak mi 2 kolorów mulin, nie wiem jak ja je przegapiłam.. Jest więc częściowo mandarynka:



I soczek:



Można więc powiedzieć, że mam już 3 z 11 elementów:



czwartek, 7 kwietnia 2011

68. Storczyk (3) - przedostatni


Skaczę po rozpoczętych robótkach, ale w międzyczasie stawiam po kilka krzyżyków i mam już tyle:


wtorek, 5 kwietnia 2011

67. Karteczki ślubne

W marcu jak w garncu, a kwiecień - plecień. I tak u mnie ostatnio po troszku różności. Dziś pokazuję piękności, jakie na moją prośbę zrobiła Boei. Zajrzyjcie koniecznie na jej blog, tworzy takie piękne kartki, że ja to oczu nie mogę oderwać! Te będą dodatkiem do prezentów ślubnych (stąd te moje mazidła na zdjęciach, pod nimi kryją się imiona i daty). Nie będę przynudzać, wystarczy spojrzeć:






Dodatkowo dostałam od Bogusi śliczną zakładkę w moim ulubionym brązie, dodatkowo z aniołkiem! Na zdjęciu obie strony zakładki, oraz mój prymitywny fotomontaż ;)



I karteczkę, z bardzo miłymi słowami:



Jestem zachwycona, dziękuję Bogusiu raz jeszcze :)



Odnośnie komentarzy:

Dziękuję wszystkim wpisującym za miłe słowa :) Pisanka jest zrobiona ze styropianowego jajka, obłożonego filcem. Dotarły już filcowe zakupy, więc na pewno pojawi się więcej takich jajeczek.

poniedziałek, 28 marca 2011

66. Filc

A co powiecie na takie jajo?

niedziela, 27 marca 2011

65. U mnie wiosna

Dziękuję Wam Dziewczyny za tak miłe komentarze o nowym hafcie. W podziękowaniu dla Was - wiosenne zdjęcia :)

Iwonko - tak właśnie chciałam, naturalne drewno ozdobione lawendą. Podobają mi się prace pomalowane, ale na pierwszy raz chciałam łatwiej, poza tym to pudełko podoba mi się samo w sobie, lawenda to tylko mały dodatek :) A z tymi warzywami - zastanawiam się, czy one mi się podobają, nie jestem pewna :)

Anenia - to specjalnie dla Ciebie tak szybko pierwsza odsłona :)







sobota, 26 marca 2011

64. Limonki

Bez zbędnych słów - cytruski ruszyły i nie mogę się od nich oderwać, bardzo szybko powstał pierwszy element:



Pudełko pokazane w poprzednim poście to naprawdę pierwsza rzecz jaką ozdobiłam technika serwetkową. Dziękuję Wam za miłe słowa i za pochwały, dzięki Wam motywacja do dalszego działania jest, pomysły i materiały także, coś się więc jeszcze pojawi.

Juleczko - szkatułki takie są na allegro, jeden sprzedawca ma różne, większe, mniejsze, niestety nie są całe z drewna, są też elementy ze sklejki, lecz w ogóle nie ujmuje im to urody, są piękne i starannie wykonane. Jeśli chcesz to napisz mi na maila, podam Ci nick sprzedawcy.

środa, 23 marca 2011

63. Pierwsze próby decoupage.

Byłam wczoraj w Rzeszowie, na wystawie Kraft-owej. I szczerze mówiąc, to czas trochę byłby zmarnowany, gdyby nie to, że to pierwsza tego typu wystawa, którą mogłam zobaczyć na żywo. Spodziewałam się więcej prac, więcej tematów, przecież istnieją jeszcze inne motywy niż kwiaty i dziecięce metryczki, no ale trudno. Obrazy które zobaczyłam były przepiękne, oprawa profesjonalna i ślicznie dobrana.
Bardzo chciałam kupić sobie zestawy z podmalowanym tłem na kanwie, najchętniej magnolię, 3 obrazki - pączki, na wpół rozwinięty kwiat i pełny kwiat. Moje marzenie już miało się spełnić, kiedy siostrzenica zwróciła mi uwagę: przecież nie lubisz pomalowanej kanwy. Fakt, tło jest przepiękne, ale tam cała kanwa jest pomalowana, czego ja po prostu nie cierpię :( Może wymyślam sobie, ale cieszę się, że czekałam do wystawy a nie kupiłam ich w sieci.
Za to bardzo spodobało mi się filcowanie, szczególnie pisanki, kupiłam filc i igły, ale igły widzę że bardzo kiepskie i uchwyt do nich też, bo na raz zakłada się tylko jedną igłę i to żmudna robota a nie przyjemna. Trudno, najważniejsze, że mam nowy pomysł na pisanki :) Zdjęcia umieszczę w albumie, to podam link.

Dziękuję za komentarze odnośnie firanki, za kopniaka i miłe słowa :) Może teraz uda mi się ją skończyć?

CyberJulka
-> urzekła mnie Twoja wizja spoglądania na wiosenną aurę przez te koraliki :)

Luna -> Ja Ci mogę podpowiedzieć co i jak z szydełkowaniem, od czego zacząć i gdzie szukać pomysłów, jeśli chcesz, pisz na maila (u góry po lewej stronie)


To teraz coś adekwatnie do tytułu wpisu. Taki mój pierwszy, trochę prymitywny decoupage. Pudełko na muliny od zawsze chciałam drewniane, pomalowałam je tylko matowym lakierem, aby nie zmienić koloru drewna ani go nie zakryć. Nakleiłam lawendowe gałązki wycięte z serwetek. Kolejne lakierowania i powierzchnia jest całkowicie gładka, a lakier nadal matowy, co bardzo mnie cieszy (znajomy twierdził, że im więcej warstw tym bardziej będzie błyszczał). Jeszcze jedno lakierowanie i będzie można poukładać mulinę :) Efekt oceńcie same:









Jedyne czego żałuję, że nie kupiłam od razu dwóch takich pudełek, trzeba to nadrobić!
Ale jeszcze coś mi się nasuwa.. krzyżyki, szydełko, decoupage, kolczyki, teraz filc... za dużo tego, przez co nic nie będzie dla mnie idealne, bo mi czasu braknie. Trzeba to ograniczyć. Też tak macie?